Jak okiełznać AZS?

By poniedziałek, maja 04, 2015

Rok temu nieskomplikowany skrót AZS rozszyfrowywałam jedynie jako Akademicki Związek Sportowy:) Wielbicielce sportów wszelakich w końcu można:) Będąc natomiast totalną ignorantką w sprawach medycznych, nie wiele wiedziałam na temat choroby, której nazwa ulega skróceniu w ten sam sposób. Atopowe zapalenie skóry, bo o nim tu mowa stało się nam bliższe kilka miesięcy temu i solidnie dało się nam we znaki. Jak sobie z nim radzimy?


Trochę teorii.
AZS zwany inaczej wypryskiem atopowym lub egzemą to schorzenie uwarunkowane genetycznie, którego podłoże tkwi w nieprawidłowej reakcji organizmu na alergeny. Objawia się zaczerwienioną i suchą skórą, wysypką, świądem oraz skłonnością do zakażeń bakteryjnych i grzybiczych. Zazwyczaj pojawia się u dzieci między 6 miesiącem a 2 rokiem życia i często rozpoczyna tzw. ‘marsz alergiczny’, kontynuowany w kolejnych latach pod postacią alergicznego nieżytu nosa i astmy oskrzelowej. W początkowej fazie choroby zazwyczaj jest odpowiedzią organizmu na alergeny pokarmowe. Zazwyczaj… ale nie zawsze.

Jak zaczęło się u nas?
Gdy Adaś skończył 5 miesięcy na jego policzkach pojawiła się drobna wysypka i lekkie zaczerwienienie skóry. Nie powiązaliśmy tego z reakcją na przyjmowane pokarmy, ponieważ wcześniej na żadne z nich nie reagował w ten sposób. Winnym całej sprawy obarczyliśmy ząb usiłujący wyrżnąć się na zewnątrz (jak wiecie, musieliśmy na niego dłuuuugo czekać…). Nasz Bąbel obficie ślinił się, do pyszczka wkładał ręce, zabawki i rękawy swoich ubranek, stąd policzki często narażone były na wilgoć i obtarcia.  Po kilku  dniach zaczerwienienie zniknęło, by po tygodniu pojawić się ponownie, niestety już w gorszym wydaniu. Pediatra stwierdził AZS, zalecił zmianę mleka na mieszankę dla alergików i skierował nas do alergologa, gdzie rozpoczęliśmy leczenie oraz (niestety – jak się później okazało) wycofywanie kolejnych pokarmów z diety. Po kilku miesiącach leczenia i obserwacji, na 99,9 % wiemy, że A. nie jest uczulony na żadne pokarmy (testy pokazały, że w ogóle nie jest na nic uczulony…). Wiemy też, że jego AZS ma raczej formę łagodną, daleko mu do dzieci, których cała powierzchnia ciała pokryta jest zmianami. Dużo bardziej kłopotliwe są niestety jego stany zapalne skóry (bakteryjno-grzybicze), które pojawiają się, gdy jest ona uszkodzona lub przesuszona.

Nasza recepta na sukces
Od dwóch miesięcy skóra Adasia jest czysta i niemalże gładka. Mimo tego, że wciąż nie wiemy, co jest przyczyną jej choroby, nauczyliśmy się odpowiednio o nią dbać i zabezpieczać przed nawrotami tego paskudztwa. Jak sobie radzimy?

1. Dzienniczek. Prowadzimy kalendarz, w którym codziennie zapisujemy, co nasz maluch je, gdzie przebywa, czy ma kontakt z potencjalnymi alergenami i jak na nie reaguje. Dzięki skrupulatności i dokładnej obserwacji niemal na pewno wykluczyliśmy alergię pokarmową (niemal, bo tutaj na 100% niczego nie można być pewnym…) i alergię na sierść kota. Wciąż zastanawiamy się nad roztoczami… ale o nich za momencik.
2. Kąpiel. Nasz (prawie) codzienny rytuał. Skóra atopowa nie specjalnie lubi wodę. Nasz bąbelek natomiast ją kocha:) Codzienna wieczorna kąpiel jest więc dla nas rytuałem. Ważne, by nie była ona zbyt długa (nasza trwa około 10 minut) oraz by woda była nieco chłodniejsza niż standardowe 37 stopni.
3. Nawilżanie. To podstawa każdego atopowca. Chociaż A. nie ma wybitnie suchej skóry, robimy to nawet kilka razy dziennie, a na pewno po każdym myciu. W tym celu najlepiej używać emolientów, których zadaniem jest zatrzymywać wodę w skórze i zapobiegać jej wysuszaniu. Nasze idealne kombo to emulsja do ciała Balneum Optiderm oraz Trójaktywny krem Emolium stosowany do twarzy zamiennie z kremem barierowym A-Derma Exomega, który idealnie nadaje się do ochrony skóry przed działaniem wody morskiej lub tej z basenu.

emolium krem trójaktywny
emulsja do ciała balneum optiderm
krem barierowy aderma exomega

4. Wykluczenie alergenów. Łatwiej powiedzieć, trudniej jest zrobić. Często mimo wyeliminowania podejrzanych alergenów, stan skóry nie poprawia się. Warto oprócz alergenów pokarmowych spróbować postawić pod ścianą inne czynniki, które mogą wpływać na stan zdrowia naszego bąbla. W zaleceniach od naszego lekarza znaleźliśmy m.in. wymianę pościeli na produkty stworzone dla alergików, zwinięcie dywanów, częste pranie zasłon w wysokiej temperaturze i ograniczenie liczby maskotek wśród zabawek dziecka. Wszystko ze względu na roztocza znajdujące się w każdym domu. Zasłon nie mamy, dywan zwinięty, pościel wymieniona, misie tylko dwa – jeden ulubiony do tarmoszenia, który mieszka w łóżeczku małego od urodzenia, drugi to pluszowa owieczka przywieziona przez dziadków z Zakopanego. Co kilka dni obie zabawki wędrują do zamrażarki w lodówce i spędzają tam przynajmniej kilka godzin.
5. Ubranka. Pranie w płatkach mydlanych i prasowanie w najwyższych temperaturach to już nasza rutyna. Co więcej, taką samą drogę przechodzą także ubrania moje i K. Adaś przytula się do nas, ociera o nasze rękawy i nogawki. Kolejną sprawą są... kolory! Dla małego atopowca każdy barwnik użyty w produkcji sweterka czy spodenek to ryzyko kolejnych podrażnień. Najlepiej wymienić dziecięcą garderobę na taką w jasnych kolorach. My na czas leczenia zaopatrzyliśmy się w białe bodziaki i piżamki. Teraz, gdy skóra jest już w lepszym stanie pozwalamy sobie na kolorowe ubranka, bo sami przyznacie: biała bluzka + niemowle = katastrofa:)
6. Leczenie. Sterydy, sterydy, sterydy… Każda mama alergika chyba o nich słyszała. Niektórzy unikają ich jak ognia, inni nie widzą w nich nic złego. U nas tylko one były w stanie poradzić sobie z zapaleniem skóry i paskudnymi plamami w czerwone kropki. Niestety 2-3 dni po każdorazowym zakończeniu leczenia skóra A. znowu wracała do punktu wyjścia. Do momentu, gdy odkryliśmy krem Dermaveel, reklamowany jako środek na Atopowe Zapalenie Skóry. Najważniejszymi składnikami produktu są naturalne substancje – ektoina, krem lamellarny oraz wyciąg z kory leszczyny. Co dla mnie istotne można stosować go długotrwale bez strachu o negatywne działanie na skórę naszego Bąbla. U nas sprawdził się świetnie – idealnie nawilża, szybko się wchłania i co najważniejsze – jest skuteczny. Od dwóch miesięcy mamy względny spokój z problemami skórnymi naszego syna.
7. Probiotyki. Sprawdzają się zwłaszcza w przypadku podejrzenia alergii pokarmowych. My stosujemy Latopic, probiotyk dla dzieciaków z AZS. Codziennie jedną saszetkę proszku dodajemy do wody i mały pije do posiłku.

Fakt, że nieco okiełznaliśmy AZS Adasia, nie zwalnia nas oczywiście z obserwowania jego ciałka, pilnowania dzienniczka, zapisywania wszelkich nowych produktów, które zjada. Zjada… No właśnie:) Raczej się nimi bawi. Dzięki wykluczeniu wszelkich możliwych pokarmów z jego diety A. po powrocie do ‘normalnego’ mleka, warzyw, owoców i mięska, odmówił jedzenia czegokolwiek. Od trzech miesięcy stosujemy metodę BLW, pozwalając mu przekonać się do niego na nowo. Próbować nowych produktów, bawić się nimi, pokazać mu, że jedzenie może być fajne:) Pamiętajcie, że leczenie dziecka z AZS nie może być bardziej uciążliwe niż sama choroba. My mamy nadzieję, że okres bez plam, kropek i wysypki będzie trwać u nas jak najdłużej. A może nigdy już nie wróci?

Mama Pana Adama

Zobacz również

11 komentarze

  1. W ciąży obawiałam się AZS, odpukać wszystko jest dobrze.
    Oby u Adasia juz plamy nie powróciły :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wręcz przeciwnie, myślałam, że nas to nie spotka - oboje z mężem nie jesteśmy alergikami. Niestety ciocia i wujek Adasia są a sprawa jest genetyczna. I tak dziękuję Bogu, że nas dopadło w łagodniejszej formie....

      Usuń
  2. Sama to przechodziłam jako dziecko i z autopsji wiem, że można z tego skutecznie wyjść. Trzymam kciuki za Adasia! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak tak!! Ja w to wierzę, że można! Mam nadzieję, że już sprawa nie będzie się tak często powtarzać... A kciuki przydadzą się na pewno:)

      Usuń
  3. Jak widzę prowadzenie dzienniczka i konsekwencja w działaniu dała pozytywne rezultaty :)
    Dziękuję za przystępną dawkę informacji (niezdiagnozowane AZS miała przez lata moja młodsza siostra) i życzę powodzenia w codziennym radzeniu sobie z tą chorobą Adasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo:) Walczymy i mam nadzieję, że wygramy:) Czy Twojej siostrze udało się wyjść z AZS?

      Usuń
  4. My również się z tym borykamy.
    Starszy syn miał azs gdzie po dietach, lekach, sprzątaniach itd. po 7 miesiącu jak ręką odjął-skóra czysta aż do dziś- ma 3 lata.
    Adaś mój drugi synek ma 5 mc i też ma azs, 5 dni jest super aby kolejnego wróciły czerwone polichy i plamy na plecach.
    Używamy emolientów, balsamu Pharmaceris który u nas się sprawdza, no i niestety stosuję steryd przy zaostrzonej zmianie.
    muszę wyprówbować tej masci o której piszesz, moze pomoże.
    ps. kilku lekarzy zabroniło mi prać ubranka w płatkach mydlanych bo wysuszają skórę.
    Najlepszy podobno jest Jelp.
    mam nadzieję, ze Adaś z tego wyrośnie tak jak wyrósł z tego Michaś.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz, gdy Adaś ma lepszą skórę też używamy Jelpa w płynie. Tylko, że jak spojrzysz na skład... to 95% to właśnie płatki mydlane:) Fakt - jest dla nas wygodniejszy niż płatki w tradycyjnej formie, dlatego korzystamy:) Co do kremu - spróbujcie! U nas pomógł, ale mały nie ma ostrych zmian. Wiem od kilku osób, że pomaga, a na pewno łagodzi:) Trzymam kciuki i powodzenia!

      Usuń
    2. Używamy Loveli ale na skład nie patrzyłam.
      Póki co skórka ładna oby jak najdłużej...
      tego też Wam życzę :*

      Usuń
  5. Trzymam kciuki! U nas jak wiesz też dzienniczek i obserwacja. Tylko u nas pokarmowa na 100% a nie wiem czy nie coś więcej. Ale damy radę! /Justyna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam! W przypadku AZS niezwykle ważna jest kompleksowa pielęgnacja skóry. Pełną ochronę skóry zapewniają dermokosmetyki marki Demsa, które oparte są na naturalnych składnikach, dzięki czemu są w pełni bezpieczne już od 6 miesiąca życia. Emolienty Demsa działają antybakteryjnie, nawilżająco i przeciwświądowo. Pozwalają odbudować naskórek i zapobiegają wnikaniu alergenów w głąb skóry, a także utrzymują optymalne nawilżenie. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej www.demsa.pl. W ofercie dostępna jest linia kosmetyków do stosowania na co dzień i w przypadku zaostrzeń.

    W razie pytań jestem do dyspozycji,
    Online Ekspert marki Demsa.

    OdpowiedzUsuń