List do A.

By wtorek, czerwca 09, 2015

Kochany synku!

Już rok jesteś z nami na świecie a wydaje mi się, że jesteś tutaj od zawsze. Czekaliśmy na Ciebie z niecierpliwością całe 9 miesięcy a teraz minęło już kolejnych 12. Miesięcy pełnych niewyobrażalnego szczęścia i miłości... Jak to się stało, że tak mała Istota jak Ty wywróciła nasz świat do góry nogami? Wystarczył Ci zaledwie rok a rozkochałeś nas w sobie do szaleństwa.


Pamiętam dokładnie ten dzień sprzed roku. O 2 w nocy i ja i Ty już nie spaliśmy. Chociaż w zasadzie już poprzedniego wieczoru czułam się trochę inaczej. Niepewnie. Tamtej niedzieli strasznie mnie nosiło a upał był jeszcze większy od tego dzisiaj. Poszliśmy z Twoim tatą na długi spacer do Łani w Parku Śląskim. I jak się okazało to był już ostatni spacer bez Ciebie:) 

Pamiętam ten poranek, kiedy wsiadałam do samochodu. Puste ulice na trasie dom – szpital w Bogucicach. Pamiętam to miękkie, ciepłe, żółte światło, które wtedy oślepiało nas w aucie. Spędziliśmy z tatą kilka godzin na porodówce licząc skurcze i żartując między nimi, że spieszy Ci się, by wyjść do domu na Mundial. Pamiętam jak mówiłam mu, że to niesamowite, że zaraz się zobaczymy i że Cię poznamy. Pamiętam jak bałam się o Ciebie, gdy ktoś krzyczał, że muszą Cię ratować, że nie mają czasu. Jak po wszystkim bałam się zapytać Twojego tatę, czy wszystko z Tobą dobrze…

Było dobrze a ja płakałam ze szczęścia, gdy tata pokazał mi Twoje zdjęcie. Poznaliśmy się dopiero na drugi dzień, gdy pozwolili mi wstać a przy Tobie dłużej posiedzieć. Patrzyłam na Ciebie i bałam się dotknąć – taki byłeś malutki, najmniejszy spośród wszystkich dzieci. Wiesz co Ci wtedy powiedziałam? Że będę Cię kochać całe życie i nigdy nie dam Ci zrobić krzywdy. Że będziesz bardzo szczęśliwy, bo my o to zadbamy.

Byłeś Adasiem odkąd tylko dowiedzieliśmy się, że jesteś chłopcem. Dzisiaj nie możemy się nadziwić, jak bardzo to imię do Ciebie pasuje. Jesteś najukochańszym urwisem, jaki chodzi po świecie. Twoje oczy mówią wszystko – co rusz widać w nich chochliki. Kocham to w jaki sposób marszczysz nosek, jak ciumkasz swojego smoczka, z którym się nie rozstajesz, jak kręcisz nadgarstkiem, gdy trzymasz coś w dłoni. Kocham to jak składasz rączki wzdłuż tułowia, gdy chcesz, żeby Cię przytulić.

Zmieniłeś się tak bardzo a jednocześnie prawie wcale. Urosłeś, a wciąż jesteś moim malutkim Synkiem, którego tulę w ramionach. Będę tulić zawsze, ale obiecuję, że nie przy kolegach:) Wciąż, gdy się czemuś przyglądasz podnosisz nieco wyżej prawą brew. Wciąż masz te same piękne duże oczy. Twój znak rozpoznawczy:) Jest w Tobie tyle energii i spontaniczności, której codziennie się od Ciebie uczę.

Czasami zastanawiam się, jak to możliwe, że właśnie nas wybrałeś sobie na swoich rodziców? Czasami myślę też, że nie zasłużyliśmy na tyle szczęścia. Ale jedno wiem na pewno – Tobie szczęścia nigdy nie zabraknie.

Wszystko w tym roku było pierwsze, niezwykłe, magiczne. Pamiętam nasze pierwsze spacery o 6 rano w parku, mecze mistrzostw świata, które oglądałam karmiąc Cię godzinami, ubranka, które były wciąż o wiele za duże. Czekaliśmy z tatą na Twój pierwszy uśmiech, żeby zobaczyć, że Ci z nami dobrze, że jesteś szczęśliwym, uśmiechniętym chłopcem. Niech tak będzie zawsze – uśmiechaj się całe życie, bo na to zasługujesz.

Dzięki Tobie Synku chce się nam wstać o 5 rano, dzięki Tobie mamy siłę, by cieszyć się życiem nawet po tygodniu ciężkiej pracy. Motywujesz do nauki, do pracy, do budowy naszego domu, do bycia lepszymi ludźmi. Dajesz w życiu równowagę, prowokujesz do myślenia. Cieszysz nas swoimi nowymi umiejętnościami, a każdy uśmiech sprawia, że i my się uśmiechamy. Mam wrażenie, że na Ciebie czekaliśmy całe życie – jesteś dopełnieniem naszej układanki i dzięki Tobie jesteśmy prawdziwą rodziną.

Dziękuję Ci  Kochanie, że 9 czerwca 2014 roku o 14.28. przyszedłeś na świat i dałeś głośno znać tacie, że żyjesz:)

Życzę Ci Adasiu, byś rósł zdrowy i szczęśliwy. Byś miał tyle odwagi i chęci do życia, co teraz. Byś nigdy nie cierpiał i nie smucił się więcej niż potrzeba. Byś miał wokół kochających ludzi, oddanych przyjaciół, mądrych nauczycieli. Byś spełniał marzenia i nie bał się ich realizować. Byś kiedyś kochał swojego synka tak jak my kochamy Ciebie.

Rośnij zdrowy skarbie. Wszystkiego najlepszego z okazji Twoich pierwszych urodzin.


Mamusia


Zobacz również

24 komentarze

  1. Tak bardzo cudowny post.
    Tak bardzo cudowny chłopiec.
    Tak bardzo cudowni rodzice.
    Tak bardzo płaczę ze wzruszania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martynka nie płacz - przecież to nasz radosny dzień:) Dzięki za tak miłe słowa:)

      Usuń
    2. Ale to łzy wzruszenia, nie smutku. SAMA RADOŚĆ :)

      Usuń
  2. Post wyciskający łzy wzruszenia!
    Sto lat Adasiu! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rośnij zdrowy Adasiu. Wszystkiego co najlepsze :)

    P.S Pięknie napisane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) za komplementy i życzenia;)

      Usuń
  4. Napisałaś to tak pięknie, że łezka w oku się kręci :). Kiedyś Twój Synuś będzie miał piękną pamiątkę wirtualną... list od kochającej mamy :)
    http://laydymami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo powie mi: 'mamo, ale przymulasz':) wszystko jest możliwe:) mam nadzieję jednak, że będzie mieć na pamiątkę kilka moich wspomnień i przemyśleń:)

      Usuń
  5. Wspaniałe... Tak właśnie Mama kocha swoje maleństwo. Nie ma nic piękniejszego. Wszystkiego dobrego Adasiu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo wzruszające. My w maju świętowaliśmy rok wspólnego życia :) Mój Filip też był najmniejszy na całym oddziale miał 2200 :)
    Sto lat dla Adasia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Bąbel był mniejszy nawet od bliźniaków, które się urodziły w tym samym dniu:)

      Usuń
  7. Spłakałam się jak bóbr! Piękny list! Wszytskiego dobrego dla ślicznego chłopczyka jakim jest Adaś! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne życzenia, piękny list :) Dołączamy się. Dużo zdrowia i szczęścia, bo tego nie można kupić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za życzenia i czekamy ich spełnienia:)

      Usuń
  9. Wspaniały wpis :-))) Można się wzruszyć :-)
    Życzę wszystkiego wspaniałego i cudownego :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny list i wspaniała pamiątka dla Adasia. Aż się wzruszyłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo wzruszajacy wpis. Duzo zdrowka dla Was;) nasz urwis tez Adas;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja od dawna piszę listy do małej L. ;)
    czuje cały ten ładunek emocjonalny...

    OdpowiedzUsuń