Family time in Budapest

By środa, lipca 15, 2015

Wróciliśmy już do domu. Ale... Gdyby któreś z nas rzuciło nagle hasło: ‘Może zostańmy tu jeszcze chociaż 2 dni dłużej’ – bez cienia wątpliwości pobiegłabym do recepcji naszego niedużego hotelu pytać o wolny pokój na kolejne 48 godzin. To nic, że skóra piekła od słońca, że stopy zrogowaciałe od długich kilometrów zwiedzania jak u hobbita i to nic, że A. nie miał już czystych spodni. To wszystko nic – bo Budapeszt wciągnął nas w swój niesamowity klimat tak, że nasze rodzinne 4-dniowe wakacje pozostaną w naszej pamięci na zawsze.


Chociaż interesy 7 osób (tak, 7! Bo interes tego najmłodszego przecież najważniejszy!) jest pogodzić niezwykle trudno, to my poradziliśmy sobie z połączeniem wszystkich naszych oczekiwań i wyssaliśmy z budapesztańskiego koktajlu to co najlepsze. Węgierska stolica kupiła nas w całości. Czym? Wszystkim! Tym pięknym środkowoeuropejskim latem, bielą odbijającą się od placu Lajosa Kossutha i stojącego przy nim gmachu parlamentu, pięknym Wzgórzem Zamkowym i zachodem słońca na Górze Gellerta. Wciąż czuję na ciele tę mgiełkę wzbijającą się z grającej fontanny na Wyspie Małgorzaty, smak Langosza i zupy gulaszowej zjedzonej na Oktogonie, hektolitry wypitej lemoniady i pysznych lodów na trójkątnym ryneczku w Szentendre. A ten moment, gdy po zachodzie słońca zdecydowaliśmy się na rajd po rozświetlonym latarniami nocnym Budapeszcie, przy akompaniamencie wprowadzającego mnie w stan meta-chilloutu ‘Always In My Head’ ukochanego Coldplay – no czy ja mogłabym chcieć czegoś więcej?:)

Dziś zostawiam Was z fotorelacją:) Pozwólcie mi podzielić się z Wami tymi migawkami z mojej głowy, które plątają się w niej wciąż nieco niepoukładane.

Enjoy:)


Wakacyjni Adaś&Kasia:)

Zobacz również

39 komentarze

  1. Cudne zdjęcia. :) Dużo Was kosztowała taka wycieczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo czy mało to pojęcia dość relatywne:) Przygotowaliśmy się do wyjazdu tak by kosztował jak najmniej, ale my tak robimy po prostu zawsze. Nie korzystamy z gotowych wycieczek, bo rezerwujemy nocleg przez Booking.com. Ceny przeróżne, ale zaczynają się już od 30 zł za noc od osoby, Warto patrzeć na noclegi na kilka dni przed przyjazdem, bo wtedy niektóre pokoje się zwalniają i są w śmiesznie niskiej cenie. Po mieście poruszać się najlepiej metrem. My kupiliśmy bilety turystyczne czyli 72-godzinne za nieco ponad 50 zł. Obowiązują one także na tramwaje, autobusy oraz kolej podmiejską. Cena kawy niższa niż w Polsce, cena obiadu porównywalna lub nieco wyższa. Bilety wstępu u nas nie grały znaczącej roli. Z roczniakiem do muzeów się nie pchamy - zwiedzamy to co w 'plenerze':)

      Usuń
  2. Nie byłam w Budapeszcie. Piękne miasto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej polecam:) Robi niesamowite wrażenie:)

      Usuń
  3. Wspaniale. Cieszę się razem z Wami, że mieliście tak udany pobyt. Śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:) Pobyt świetny i mamy się z czego cieszyć:)

      Usuń
  4. jakie fantastyczne miasto!! nie pomyślałabym chyba, że tam tak pięknie :) piękne zdjęcie Wasze na tym okrągłym "balkonie-tarasie" a w dole miasto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moi kochani rodzice:) Zdjęcie faktycznie jakieś nad wyraz udane jak na nasze amatorskie aparaty i umiejętności:) Widoki chyba były tak dobre, że nawet zły fotograf nie był ich w stanie zepsuć:P

      Usuń
  5. Świetna fotorelacja, nic tylko brać dziecko i jechać! :)). Ten Wasz żółty wózek mnie po prostu rozczula, tez chce taki! :dddd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i żółty wózek i dziecko pod pachę i do Budapesztu!:) A tak serio to zbieram się do wpisu o tym jak przetrwać 3 dni z toddlerem w Budapeszcie więc stay tuned:)

      Usuń
  6. Pięknie <3 Wiem coś o takich krótkich ale jakże niesamowitych wycieczkach ... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej Hej nie za dobrze Wam ?? :D
    Ale i tak - Budapeszt jest piękny ! Chętnie bym tak pojechała raz jeszcze... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że już byłaś! Ponoć tam zawsze się kiedyś wraca:)

      Usuń
  8. Piękne miasto, które leży na mojej mapie jeszcze nieodhaczone. Świetne fotki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic tylko odhaczać:D Tym bardziej że całkiem niedaleko do niego z Polski:)

      Usuń
  9. Rzeczywiście pięknie :) Panorama śliczna. A Mały Adam zadowolony :) Zazdroszczę takich wakacji... też chciałabym wyjechać w inne miejsce niż dom mojej mamy ;) Mam nadzieję, że się uda. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! My chociaż co tydzień jesteśmy u moich rodziców to też chcieliśmy zmienić klimat i zobaczyć coś więcej:)

      Usuń
  10. Nigdy nie byłam, ale kiedyś muszę koniecznie odwiedzić, zwłaszcza że z Czech, gdzie mieszkam, nie jest aż tak bardzo daleko. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to rzut beretem! nawet z Polski nie jest tak daleko, zwłaszcza od nas z Krakowa - 6 godzin bez postojów

      Usuń
  11. Piękne miasto, wspaniałe zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze, Budapeszt chodzi za mną od tylu lat, a jeszcze nigdy nie byłam. Czas to w końcu zmienić :) Twarze macie tak uśmiechnięte, widać, że wyjazd mega udany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a ja się tak całe życie wybieram do Warszawy:P I przyznaję, że to trochę wstyd, że inne stolice zaliczam a do swojej własnej mi nie po drodze:) Ale jak już się pojawię to liczę na Wasze przewodnictwo:Db

      Usuń
  13. Cudowne zdjęcia :) Widać radość zwiedzania i odpoczynku. W Budapeszcie byłam lata temu (czasy liceum) i także mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafi chyba zauroczyć każdego niezależnie od wieku:) Ot taka magia miasta:)

      Usuń
  14. O proszę, zdjęcia cudne! Rany, ale Wy radośni, widać, że wyjazd bardzo udany. Nie byłam nigdy w Budapeszcie, dopisuję do podróżniczych planów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! A my tacy radośni, bo wiadomo - piękne miasto, piękna przygoda i cudowne towarzystwo:)

      Usuń
  15. Świetna wycieczka :) Budapeszt jest piękny, ale najbardziej podobają mi się wasze szczeliwie buzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EEE, nam się jednak podobał bardziej Budapeszt;) Dziękujemy:*

      Usuń
  16. Fantastycznie, że z takim maluchem wyjazd się udał :) My pewnie wrócilibyśmy bardziej zmęczeni niż przed :D Mamy zwyczaj po urlopie mieć jeszcze dzień wolnego w domu, aby odpocząć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! My podobnie:) Zawsze z wakacji wracamy z umęczonym ciałem, za to z wypoczętym umysłem:)

      Usuń
  17. Fajna fotorelacja, widać, że wyjazd się udał:)

    OdpowiedzUsuń
  18. kusisz by jechać ;) malownicze miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  19. Aż chciałoby się pakować i jechać! ;-) nigdy nie byliśmy w Budapeszcie...i chyba to się zmieni! :-) Cudowne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie:) Tak niedaleko a tak pięknie:)

      Usuń
  20. Super wycieczka :) zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
  21. To dopiero wyprawa! Z chęcią też kiedyś tam zawitam, może uda się na dłużej? Tymczasem delektuję się oglądaniem Waszych zdjęć :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle nam miło, że da się przy nich choć trochę podelektować:) Pozdrawiamy również!

      Usuń