14 miesięcy uśmiechu:)

By piątek, sierpnia 14, 2015

Zmienia się z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Już dawno przestałam za nim nadążać:) 14-ty miesiąc przyniósł nam huśtawkę nastrojów, bo sam Bąbel już swoje nastroje potrafi głośno zakomunikować:) Dzisiaj podsumowanie ostatniego miesiąca - z lekkim poślizgiem... ale jak to mówią: lepiej późno, niż wcale!



To chyba jeden z fajniejszych etapów życia dziecka. Mimo tego, że czasami doprowadza mnie do szaleństwa, a swoimi krzykami doprowadził już pewnie niejednego mieszkańca bloku do głuchoty, to potrafi śmiać się godzinami, zaczepiać, przynosić swoje zabawki i pokazywać każdemu wszystkie swoje misie, króliki i owieczki, które dostał po mnie w spadku:) Tarmosi je za uszy, przytula się do kilku naraz lub zwyczajnie dłubie w ich oczach.

I chociaż wciąż nie chodzi, to oczy mam dookoła głowy. A na błogą, choć niepokojącą ciszę wyczulona jestem ekstremalnie, chyba nawet bardziej niż na hałas. Cisza oznacza kłopoty:) A kłopoty to Adasia drugie imię:D

Tak więc można Bąbelka znaleźć nie tylko buszującego między skarpetkami taty i stanikami mamy, które powyciągał z szuflad, ale majstrującego w niepokojąco bliskiej odległości od kontaktów, czy też łapiącego muchę w jadalni Babci Ali, której po zabiciu wypadałoby przecież spróbować. Spokojnie - nie zdążył. No przynajmniej nie tym razem.

Pięknie powtarza po nas 'mama', 'tata', 'baba', a i czasem zdarzy się trudniejsze 'dziadzia' czy 'ja':) Pokochał misie miłością bezgraniczną i nauczył się rzucać niedużą piłką. Z kolei umiejętności wkładania mniejszych kubeczków w większe nabył w zaledwie 10 minut dzięki zasłudze cioci A. Tańczy podrygując, gdy słyszy muzykę, a zaliczając w tym miesiącu swoje pierwsze w życiu wesele, dał się porwać w dzikie pląsy Dziadkowi J., który nauczył go nawet całkiem nieźle tupać nóżką:) I co ogromnie mnie cieszy, wciąż kocha czytać ze mną książeczki:)

I tak celebruję i cieszę się tymi beztroskimi chwilami z niesfornym Adasiem, który pewnie już za chwilę, już niedługo ruszy sobie w świat. W końcu umie już stać bez trzymanki:) 20 lipca zrobił swoje pierwsze 4(!!!) kroki, pokonując sporą odległość między babcią i tatą. Od tamtej pory cisza, ale to już chyba cisza przed nieuchronną burzą....

Pozdrawiają,
Adaś Rozbójnik & Kasia:)



Zobacz również

18 komentarze

  1. Jakie ma włoski bujne :) Cudny :) Gratulujemy pierwszych kroków, życzymy samych radości. Helenka pozdrawia :* I zgadzam się, że to fantastyczny etap z życia malucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my pozdrawiamy Helenkę:) Włosy bujne, już kilka razy podcinane i wciąż rosną jak szalone:D

      Usuń
  2. U Was muchy, a u nas ostatnio ćmy ;) Na cóż chyba głodzimy te swoje dzieci, że instynkt łowiecki się im załączył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba na to wychodzi...:) Choć z drugiej strony stawiałabym na to, że w moim Bąblu jakaś przemiana się dokonała i postanowił zostać już teraz mężczyzną i przynieść mamie coś świeżo upolowanego do domu na obiad:D

      Usuń
  3. No, no, znam tę niepokojącą ciszę ;))). I cudne ma włosy :D mnóstwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnóstwo ma tych włosów a ja już nie nadążam z usługami fryzjerskimi, jakie mu sama świadczę:P

      Usuń
  4. Cudaśne włoski :) :) Znam tę ciszę doskonale. Biegnę wtedy szybciej niż jak jest za głośno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zobacz do czego to dochodzi, że głośno = 'normalnie', cicho = 'łap nogi za pas i szukaj dziecka':D

      Usuń
  5. Cześć Adaś, chwilę tu nie byłam, ale Ty się chłopie zmieniasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Na szczęście one się nie zmieniają:P I niech mu takie zostaną na zawsze:) Każda dziewczyna jego:D

      Usuń
  7. Jakie to wszystko znajome się wydaje :D Cudnie rośnie!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudnie, cudnie:) Tylko my nie możemy nadążyć za tymi zmianami:)

      Usuń
  8. Słodziak z bujną czuprynka! :))) Duży rośnij! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rośnie duży:) Urosnąć w 14 miesięcy 30 cm to niezły wyczyn w końcu:D

      Usuń
  9. Ale fajny słodziak :) ruszy ruszy i mama go nie dogonisz :) Mój Michaś zaczął chodzić jak miał 14 miesięcy :) a teraz muszę nieźle się rozpędzić żeby go złapać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cisza oznacza kłopoty - zapamiętam na przyszłość :D

    OdpowiedzUsuń