Jesienne powroty

By środa, września 30, 2015

Chociaż już dawno wyrosłam z wakacji sensu stricto i nie wracam już po nich do szkoły czy na uczelnię, to jesień zawsze kojarzyć mi się będzie z powrotami. W końcu lato to czas przerwy od obowiązków, przyzwyczajeń, rutyny... A jesień? To dla mnie jedyna pora w roku, podczas której pozwalam sobie nieco częściej niż zwykle wracać do wspomnień, ulubionych książek przeczytanych już kilka razy czy chwil poświęconych tylko sobie. Czas, gdy robię się nieco bardziej refleksyjna:) 


Tak więc wracamy! Wracamy do blogowania, bo ileż można się migać i tłumaczyć wakacyjnym brakiem czasu? Ostatnie letnie podróże za nami, pogoda już nie rozpieszcza wielogodzinnymi posiadówami na kocu w parku, a i dzień jakby nagle zrobił się krótszy. Z zapasem nowych sił witalnych i postanowień końcoworocznych wracam również do większej aktywności fizycznej i zdrowszego odżywiania, które podczas wakacji zawsze jakoś tak bardziej kuleje. Wracam do codzienności, w której ostatnio jakby nieco gorzej radzę sobie z humorami mojego Bąbelka. Czy to powakacyjne rozregulowanie czy może okres buntu - nie ważne. Z nowymi pokładami cierpliwości i zaufania we własne umiejętności wychowawcze, mam zamiar przejść jakoś przez ten ciężki czas i pomóc jemu i sobie ogarnąć na nowo jesienną rzeczywistość. Tak po prostu zachwycać się moim dzieckiem, tym że jest i jaki jest, przytulać jeszcze mocniej i jeszcze bardziej tłumaczyć zawiłości tego świata. Prawdziwie poczuć jesień, jej kolory, zapachy, smaki. Cieszyć się z porannych mgieł, kubka ciepłej czekolady po długim spacerze, szeleszczących liści pod butami i tego ciepłego rozmytego światła przy zachodzie słońca. Jesteśmy gotowi:)


Stay tuned:)
Mama Pana Adama

Zobacz również

14 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Zgadza się:) Zawitaliśmy do nich w drodze powrotnej z Beskidu Niskiego, gdzie spędziliśmy ostatni weekend:)

      Usuń
  2. Jesień to wyzwanie :) Życzę sobie i Tobie, żeby to była ciepła i kolorowa jesień, niech się zrealizują wszystkie zamierzenia. Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i trzymamy kciuki, żeby jesień była dłuuuuga a tuż po niej przyszła wiosna:) Bo zimy nie cierpimy:)

      Usuń
  3. Jesień o dla mnie ciężka pora roku, mimo, że to jesienią na świecie pojawiła się moja córka! Życzę ci spełnienia wszystkich planów, zero chorowania, kilogramy cierpliwości i wszystkiego czego pragniesz! I.....czekamy na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak! Byle do pierwszych przebiśniegów i krokusów:)

      Usuń
  4. ja też na takie sobie pozwoalam: książka i ciepła herbata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najlepiej jeszcze pod kocem i przed kominkiem:)

      Usuń
  5. Ale piękna kamizelka <3 gdzie kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  6. U Was jesiennie, u nas zawitało lato. Jak przez cały okres wakacji nie było prawie w ogóle słońca, tak od kilku dni pogoda jest cudowna. A my codziennie po dwa spacery i łapiemy tyle świeżego powietrza, ile się da.
    Trzymam mocno kciuki za Twoje postanowienia. Jesień to bardzo piękna pora roku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zrozumiem tych wyspiarskich anomaliów pogodowych;) Tak czy siak cieszcie się piękną pogodą, bo chyba przed wami dość deszczowa pora roku:)

      Usuń
    2. Ja też tego nie rozumiem, ale cieszę się. :) Teraz przyszło troszkę chłodnego powietrza, ale słoneczko nadal świeci. I korzystamy, korzystamy. :)

      Usuń
  7. Wracaj do blogowania! :) Chociaż tyle z tej jesieni pożytku :P

    OdpowiedzUsuń