Łemkowska kraina ciszy

By piątek, października 02, 2015

Bardzo chcieliśmy wyskoczyć gdzieś na chwilę. Na krótki weekend, niezbyt daleko od domu, by nacieszyć się letnio-jesiennym przełomem pór roku, sobą, naszym chodzącym Bąblem i jakimiś miłymi okolicznościami przyrody, z dala od miasta, huku, budowy domu i codziennych obowiązków. I chociaż pogoda wybitnie strzeliła nam focha, demonstrując na czym to jesień ma polegać, to okoliczności przyrody, kultury i historii nie zawiodły. Odwiedziliśmy Beskid Niski - krainę Łemków.




Krempna to taka niewielka miejscowość u podnóża Magurskiego Parku Narodowego. Kilkanaście letniskowych domków i zalew, który z racji tegorocznych upałów możnaby przejśćw zasadzie brodząc po jego dnie w kaloszach. W takiej miejscówce zaszyłam się z moimi dwoma chłopakami na całe 3 dni.

Ktoś pomyślałby, że zwariowaliśmy jadąc z dzieckiem w jakąś 'dzicz;, gdzie sezon turystyczny skończył się równo z poczatkiem roku szkolnego, gdzie nie znajdziesz kawiarni, restauracji, wypożyczalni rowerów, ba! Nawet woda wyschła... Ta niewielka miejscowość to jednak tylko brama do wymarłej krainy ludzi, których już nie ma.

Nie zamierzam prowadzić tu edukacyjnej propagandy na temat kultury i historii Łemków - wszak o nich tutaj jest mowa. Pewnie większość z Was choć trochę wie o kogo chodzi i dlaczego tereny dzisiejszego MPN wyglądają dziś tak pustelniczo. Co innego jednak znać  kilka faktów z dziejów Łemkowszczyzny, a co innego stanąć swoją własną nogą na cmentarzu nieistniejącej już wsi Żydowkie, Ciechania czy Rozstajne. Stanąć tam na polanie pełnej zimowitów, we mgle, rzęsistym deszczu i ze świadomością, że w promieniu 15 km żywej duszy nie uświadczysz.

Wyobraźnia pracuje w takim miejscu na wzmożonych obrotach. Widzisz wieś tętniącą życiem, w której kolorowych biało-błękitnych chatach ponad 400 osób zajmowało się codziennymi obowiązkami. A to zaledwie jedna wioska! Takich było tu kilkanaście, połączonych siecią często uczęszczanych dróg, przy których codziennie bawiły się uśmiechnięte dzieci; dróg, przy których budowano łemkowskie cerkwie, kapliczki i setki, jeśli nie tysiące krzyży. Słyszę w wyobraźni ten gwar, śmiech mieszkańców, stukot przejeżdżającego wozu drabiniastego. Po chwili wracam jednak myślami z odległych czasów sprzed stu lat. Słyszę ciszę.

To dziwne uczucie, kiedy niby szumi wiatr, niby deszcz bębni o daszek przydrożnej kapliczki, ale jedyne co brzęczy ci w uszach to właśnie cisza. To zaskakujące w jak krótkim czasie można kulturalną enklawę mniejszości etnicznej zmienić w... ciszę. Kilka wydarzeń historycznych, kilka decyzji politycznych i bam! - Nie ma już półtysięcznej wsi, domów, cerkwi, szkoły i starego młyna. Jest polana, zagrzebana gdzieś w trawie stara studnia i kamień, na miejscu którego stała kiedyś łemkowska świątynia. Jesteś ty i twoja wyobraźnia.

Cudze chwalicie, swego nie znacie - ciśnie mi się na usta za każdym razem, gdy odkrywam polskie zakamarki, w które turyści nie docierają (Jak słowo daję, nie znosze już  słowa 'turysta'. Kojarzy mi się chyba tylko i wyłącznie ze zorganizowaną rozkrzyczaną watachą, która marudzi, że śniadanie w hotelu było za małe, a drinki w barze za drogie...). Zakamarki, w których warto wsłuchać się w otoczenie i uruchomić własną wyobraźnię.

Jeśli kiedyś przypadkowo zabłądzicie w te strony lub całkiem świadomie zawitacie w Beskid Niski - polecam Wam z całego serca wsłuchać się w tę łemkowską ciszę. W tę przyrodę, która - jak przeczytać można na jednej z pamiątkowych tablic w krainie Łemków - 'po kilku wiekach znów wzięła w posiadanie swoje odwieczne dziedzictwo'.


Z pozdrowieniami,
K.

Zobacz również

19 komentarze

  1. ładnie tam ;) zapamiętam by kiedyś tam zajechać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie tam jest :) cisza spokój to jest to co kochamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie klimatyczne miejsca, spokój, cisza bez tłumu ludzi, można naprawdę odpocząć. Będę miała na uwadze planując następne wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo klimatycznie i już tak jesiennie... Muszę się rozejrzeć na mapie czy to bardzo daleko od Beskidu Wyspowego, gdzie obecnie jesteśmy. Może się wybierzemy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super miejsce, my też lubimy uciekać od turystów zwlaszcza ze mieszkamy nie daleko morza i wszędzie ich pełno ;-) Jak wypoczywać to tylko w takich miejscach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się:) Turyści to zło konieczne:) Słyszałaś, że w Barcelonie już ponoć mieszkańcy prostestują przed ich zbyt wysoką liczbą?:)

      Usuń
  6. Klimat troche jak w Wichrowych Wzgórzach:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Klimatyczne miejsce, w sam raz na jesienny wypad :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bajeczne, klimatyczne i magiczne miejsce. Uwielbiam takie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią odwiedziłabym to miejsce, kultura Łemków jest dla mnie niezwykle interesująca... Obserwuję by być na bieżąco! :) Pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo interesująca i można złapać bakcyla...

      Usuń
  10. Fantastyczne zdjęcia. Aż chce się więcej zobaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. te zdjęcia mogłabym oglądać godzinami

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo klimatyczne zdjęcia. Lubię takie miejsca

    OdpowiedzUsuń
  13. Nasza córka ma obecnie 3 latka i od ponad roku już wędruje z nami po Beskidzie Niskim i okolicach :) Zwiedzamy, poznajemy tragiczną historię tych ziem... wszystko zapisujemy na naszym blogu http://magurskiewyprawy.blogspot.com/ :)
    Pozdrawiamy Kasia, Kamil i Milenka.

    OdpowiedzUsuń