Kochasz? Zapinaj!

By środa, października 14, 2015

Pamiętasz te wakacje, gdy będąc małym brzdącem, jechałeś z rodzicami pod namiot? Mama, tata, babcia, ty, brat, siostra i jeszcze pies. Plus bagaże oczywiście. To nic, że to tylko stary, wysłużony Fiat 125p, rzecz jasna bez pasów z tyłu. Skakałeś po skrawku wolnej przestrzeni na tylnej kanapie samochodu lub klęcząc i opierając się o zagłówek machałeś do kierowców jadących za wami. Zapewne dojechałeś do celu szczęśliwie, bo przecież wciąż jesteś. Nie każdy miał takie szczęście. Ty możesz szczęściu pomóc i uchronić siebie i swoich bliskich przed czymś, czego już nie cofniesz. Kochasz? Zapinaj.


Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że istnieje trylion powodów, dla których nie zapinamy pasów sobie lub (o zgrozo!) swoim dzieciom. Portfel zawsze jest zbyt pusty, by kupić dziecku dobry fotelik, wiedza zawsze za mało osiągalna, świadomość niewyrobiona, a wogóle to wszyscy się czepiają, bo przecież dziecko jakiś tam fotelik ma. Mandatu przecież nie dostaniesz...

Tymczasem nawet 85% fotelików, w których podróżują polskie dzieci jest źle dobranych i źle zamontowanych!(klik!) A ileż to dzieciaków wciąż podróżuje bez fotelika? Bo przecież na kolanach mamy też bezpiecznie i w razie czego mama przytrzyma przy wypadku? Bo przecież synek ma już 6 lat i już nie chce jeździć w foteliku do szkoły? Bo twój dwulatek nie chce jechać tyłem do kierunku jazdy? Bo może policja nie zauważy i tylko wsadzisz córeczkę do fotela, ale w zasadzie to nie musisz jej zapinać na tych 5 minut podróży do przedszkola...

Zamiast dziesiątej lalki, koparki czy czwartego sweterka, wrzuć tych kilka złotych do skarbonki. Kup dobry fotel swojemu dziecku. Dobry czyli z odpowiednim atestem, nie z zestawu 3 w 1, bo tak doradził wam pan w sklepie z wózkami. Naucz się jak zamontować go poprawnie lub poproś fachowca o pomoc. Ściągnij kombinezon i puchową kurtkę maluchowi przed wsadzeniem w fotelik, w zamian po zapięciu pasów okryj go ciepłym kocem. Wyreguluj zagłówek i pasy, by nie było w nich żadnych luzów po zapięciu. Nie przesadzaj dziecka do większego fotela wcześniej niż potrzeba. Nie woź przodem do kierunku świata, bo właśnie skończyło rok. Nie szukaj wymówek.

Mówisz, że Twoje dziecko to Twój najcenniejszy skarb? Przewoź go w samochodzie tak, jak każdy skarb na to zasługuje.

Kocham. Zapinam.

***

Wpis powstał w ramach kampanii #kochamzapinam, w której udział biorą blogujący rodzice mający świadomość, jak istotne jest prawidłowe przewożenie dzieci w fotelach samochodowych. My także zachęcamy Was do udziału w akcji, drążenia tematu, szukania informacji i tagowania swoich zdjęć na instagramie i facebooku.

Odsyłam Was także do moich fotelikowych wpisów - klik! i klik!, a przede wszystkim na stronę akcji:

www.kochamzapinam.pl

Mama Pana Adama

Zobacz również

22 komentarze

  1. Ja ostatnio mam fioła na punkcie fotelika i odpowiedniego zapięcia pasów. Mąż mówi, że przesadzam, ale wole przesadzać i spędzić 5 min więcej przy wsadzaniu Małego do samochodu niż później żałować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Ja mam to samo - zawsze dokładnie sprawdzam czy pasy napięte, czy Młody siedzi prosto, czy zagłówek odpowiedniej wysokości, bo a nóż mi dziecko mogło urosnąć:) Lepiej w tę stronę przesadzać niż w drugą, tak więc blisko mi do Twojego stanowiska:)

      Usuń
  2. Nie ma innej opcji! Zapinam albo nie jadę! Mój tata ma taki nawyk, że nie odpali auta dopóki wszyscy się nie zapną w pasy. Jak ktoś nie chce to nie jedzie i koniec. Nie ma negocjacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I super:) Podoba mi się ten nawyk i sama muszę go sobie wyrobić, bo zwłaszcza w rodzinie męża lubią podróżować bez pasów na tylnej kanapie, czego osobiście nie toleruję...

      Usuń
  3. Popieram! Kocham - zapinam. Nawet, aby przejechać 100 metrów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jazdę nad morze i ja wisząca między fotelami :O
    Popieram akcje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio, w trakcie pakowania ubranek dla Małej na wyjście ze szpitala usłyszałam: po co bierzesz takie rzeczy do fotelika samochodowego, nie lepiej zawinąć w rożek? Przecież masz 5 minut do przejechania samochodem, zawiniesz ładnie w rożek, weźmiesz na ręce w samochodzie i jesteś w domu!
    Pozostawię to bez komentarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zostawię to bez komentarza... Kompletny brak wyobraźni! Mam nadzieję, że jesteście już całe i zdrowe w domu z Malutką:) Bo że fotelik przygotowałaś to jestem bardziej niż pewna:)

      Usuń
  6. Właśnie jesteśmy na etapie szukania nowego fotelika. Sprawdzam, szukam, przeglądam. Bardzo ważne jest dla mnie to żeby Ola jeździła bezpiecznie w aucie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie! Bezpieczeństwo jest dla mnie podstawą w każdej podróży i kropka!

      Usuń
  7. Świetna akcja!!
    Ja właśnie też w trakcie poszukiwań kolejnego fotelika, już chyba udało się upatrzyć.. Teraz pozostaje kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętajcie, by wozić się jak najdłużej tyłem!

      Usuń
  8. Ja zawsze, ale to zawsze zapinam pasy. To taki odruch, który chyba został mi z dzieciństwa. Zawsze też napominam inne osoby, żeby to zrobiły. Fajnie, że piszesz o takich rzeczach.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też zapinam bo kocham nad życie i więcej pisać tak na prawdę nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. popieram w 100%! Zapinamy zawsze - nawet na 2 minutowe przejazdzki do sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny tekst.
    Fajnie, że przyłączyłaś się do akcji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna inicjatywa! Nie ma nic ważniejszego podczas wspólnej podrozy od bezpieczeństwa i komfortu dziecka. Bezpieczna jazda i odpowiedni, dobry fotelik plus pasy, czy to aż tak wiele? Mam nadzieję, że jak najwięcej rodziców przeczyta ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja trochę w innym temacie. Nominowałam Cię do "Liebster Blog Award 2015" u siebie na blogu.
    http://dogonictecze.blogspot.com/2015/10/czuje-sie-wyrozniona-czyli-lba.html
    Zapraszam do zabawy! Pytania znajdziesz u mnie klikając w powyższy link!
    Pozdrawiam serdecznie!

    A pasy zapinamy. Mam na tym punkcie fioła.

    OdpowiedzUsuń